Tor
Tor (The Onion Router) to wolne oprogramowanie i sieć przekaźników prowadzona przez wolontariuszy. Ruch użytkownika idzie przez kilka węzłów z warstwowym szyfrowaniem. Lokalny obserwator (np. ISP) widzi, że łączysz się z Torem, niekoniecznie dokąd w clearnecie idziesz dalej. Węzeł wyjściowy widzi ruch do celu (jeśli cel nie jest szyfrowany end-to-end), ale nie powinien widzieć Twojego IP jako źródła obwodu.
Na blackweb.pl Tor to infrastruktura prywatności i cenzury: narzędzie dziennikarzy, aktywistów, zwykłych ludzi w sieciach filtrujących, a także tło historyczne undergroundu. Nie jest poradnikiem „jak wejść na bazar”. Szerszy opis: Czym jest Tor. O aktualizacjach i bezpieczeństwie klienta: Tor 0.4.9.12 i Trove.
Jak działa obwód (w skrócie)
Klient buduje ścieżkę: guard (wejście), middle, exit. Dane pakowane są w warstwy szyfrowania jak cebula. Każdy węzeł zdejmuje swoją warstwę i wie tylko poprzedni oraz następny hop. Guard zna Twoje IP, nie zna celu. Exit zna cel (dla ruchu do clearnetu), nie zna Twojego IP. Middle nie zna ani jednego, ani drugiego w pełnym sensie tożsamości końcowej.
Usługi onion (dawniej „hidden services”) pozwalają serwerowi też być w Torze: cel nie musi wychodzić na publiczny exit. Adres .onion to osobny model zaufania i odkrywania.
Tor Browser
Najbezpieczniejszy domyślny sposób korzystania z sieci Tor dla WWW to Tor Browser: hartowany Firefox z domyślną polityką prywatności, izolacją, ograniczeniem fingerprintingu. „Tor w zwykłej Chrome przez proxy” to popularny antwzór: przecieki DNS, wtyczki, logowanie do dużych kont w tej samej sesji.
Tor nie jest VPN-em marketingowym. VPN to jeden operator, któremu ufasz (albo nie). Tor rozprasza zaufanie między węzły, z innymi założeniami o przeciwniku globalnym.
Czego Tor nie robi
Nie szyfruje magicznie treści na stronie HTTP po wyjściu z exit node: exit widzi plaintext. Nie kasuje metadanych w plikach, które publikujesz. Nie broni przed malware na dysku. Nie naprawia logowania do konta imiennego przez Tor (pseudonimowość sesji ≠ anonimowość konta). Nie chroni przed kimś, kto kontroluje wiele węzłów i koreluje czasowo (klasyczny temat badań; threat model ma znaczenie).
Błędy opsec: ten sam nick co w clearnecie, płatność kartą za „anonimową” rzecz, otwarcie dokumentu z osobistym EXIF, mieszanie tożsamości. Tor nie wybacza tego automatycznie. Historie typu Silk Road w aktach są o korelacjach i błędach ludzkich tyle samo, co o kryptografii.
Wydajność, blokady, aktualizacje
Tor bywa wolniejszy: dłuższa ścieżka, obciążenie wolontariuszy. Część serwisów blokuje exit nodes (antyspam, antyabuse). Mostki pomagają w sieciach cenzurujących same IP Tora. Aktualizuj klienta: dziury w Tor / Tails / zależnościach to realny temat, nie abstrakcja. Patrz wpis o 0.4.9.12 i Trove.
Dla czytelnika dziennika wniosek: Tor zmniejsza powiązanie lokalnej tożsamości sieciowej z celem. To warstwa. Nad nią jest model zagrożeń, pod nią higiena urządzenia. Reszta to mit absolutnej niewidzialności.