Silk Road
Silk Road był pierwszym bazarem w sieci Tor, który zestawił handel (głównie narkotykami) w jeden sklep z kontami, opiniami i depozytem. Ruszył w lutym 2011. Dla mediów stał się synonimem “dark webu”. Dla śledczych: sprawą z laptopem, dziennikiem i łańcuchem bitcoinów. Dla kolejnych rynków: szablonem, który kopiowano latami.
Tu nie ma adresów, linków ani listy “jak wejść”. Jest skrót historii, którą da się czytać z akt i z wyroku. Pełniejsza wersja: Silk Road. Historia i upadek.
Start, Tor, bitcoin
Serwis łączył trzy rzeczy, które wtedy rzadko stały w jednym miejscu: ukrytą usługę w Torze, płatności bitcoinami i escrow platformy. Kupujący i sprzedający nie musieli ufać sobie nawzajem. Mieli ufać adminowi i systemowi opinii. Ross William Ulbricht prowadził projekt pod nickiem Dread Pirate Roberts. Ideologia libertariańska mieszała się w aktach z adminowaniem katalogu, w którym heroina nie była metaforą.
Na szczycie w 2013 konta szły w setki tysięcy. Kwoty obrotu w dokumentach skaczą w zależności od aktu i analityka. Skala i tak była wystarczająca, żeby federalne agencje USA złożyły sprawę priorytetową.
Glen Park, 1 października 2013
FBI aresztowało Ulbrichta 1 października 2013 w bibliotece publicznej w dzielnicy Glen Park w San Francisco. Laptopa miał otwartego. Detal wraca w reportażach, bo jest filmowy i jednocześnie banalny: warstwa Tora nie kasuje błędów opsec poza Torem. Śledztwo łączyło DHS, FBI, IRS. Tropami były m.in. fora, powiązania kont z tożsamością i paczki w obiegu pocztowym.
Po zamknięciu serwisu poszły klony i oskarżenia. Schemat rynków nie zniknął. Zmienił szyldy.
Proces, dożywocie, 2025
W lutym 2015 ława przysięgłych w Nowym Jorku uznała Ulbrichta winnym m.in. spisku narkotykowego, prania pieniędzy i komputerowego oszustwa. Sędzia Katherine Forrest wymierzyła dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego. Na laptopie znaleziono dziennik opisujący start niemal jak startup. Obrońcy kwestionowali tożsamość DPR i surowość kary. Sąd apelacyjny utrzymał wyrok.
21 stycznia 2025 Donald Trump skrócił wyrok Ulbrichta do czasu już odbytego. Ulbricht wyszedł. Dla części kryptośrodowiska to gest, na który czekali. Dla innych: skrócenie kary w sprawie o spisek narkotykowy na skalę, której zwykły diler z osiedla nie ogarnie. Da się jednocześnie krytykować dożywocie i nie robić z admina bazaru świętego.
Co przyszło potem
Evolution w 2015 zrobił exit scam. AlphaBay urósł większy, zanim padł w 2017. Hansa okazała się operacją policji. Cykl: nowy rynek, zaufanie, potem kasa znika z adminem albo wchodzą służby. Zbiorcze ramy: dossier upadków bazarów.