Connected Cars w 2026: Co wie o Tobie samochód, jak zarabia na Twoich danych i jak chronić prywatność?

NetRunner
17 lutego 2026
8 min czytania
Connected Cars w 2026: Co wie o Tobie samochód, jak zarabia na Twoich danych i jak chronić prywatność?

Cyfrowy ślad w erze pojazdów połączonych z siecią (Connected Cars). Co dokładnie wie o Tobie Twój samochód w 2026 roku?

Jeszcze dekadę temu samochód pełnił w życiu przeciętnego kierowcy jedną, prostą funkcję: przemieszczanie z punktu A do punktu B. Był kawałkiem solidnej blachy, silnikiem spalinowym i garścią podstawowej elektroniki do zapalenia świateł czy uruchomienia radia. Dziś, w 2026 roku, przeciętny nowy pojazd wyjeżdżający z salonu to wysoce zaawansowany superkomputer na kółkach, nierzadko przewyższający mocą obliczeniową laptopy gamingowe. Zjawisko Connected Cars – aut permanentnie podpiętych do chmury obliczeniowej za pomocą wbudowanych modemów 5G – na dobre zmieniło oblicze motoryzacji.

Dało nam to ogrom realnych korzyści: mapy aktualizowane w czasie rzeczywistym z omijaniem korków, zdalną diagnostykę usterek bez wizyty u mechanika, natychmiastowe aktualizacje bezpieczeństwa przez internet (Over-The-Air, OTA) czy możliwość schłodzenia nagrzanej kabiny z aplikacji smartfonowej na 10 minut przed wyjściem z biura.

W zamian za tę wygodę producenci odbierają nam jednak coś fundamentalnego: prywatność na drodze. Każda podróż – od codziennych dojazdów do biura po nocne wypady do sklepu – produkuje cyfrowe góry wyrafinowanych danych telemetrycznych. Na tej bazie informacji korporacje motoryzacyjne tworzą psychologiczno-behawioralny profil Twoich zachowań – równie szczegółowy, o ile nie bardziej intymny, jak ten kreowany przez brokerów danych czy gigantów z Doliny Krzemowej. Pora spojrzeć prawdzie pod maskę.

Jakie konkretnie dane zbiera współczesny samochód podłączony do sieci?

Producenci naszpikowali nowoczesne pojazdy niezliczoną ilością sensorów, mikrofonów, kamer i systemów infotainment. Zestawienie tego, czym dzielisz się (często nieświadomie) z twórcą auta, jest alarmujące:

1. Precyzyjna lokalizacja GPS i pełna historia tras

Wbudowane nawigacje zapisują każdą Twoją podróż – zarówno zrealizowaną, jak i tę jedynie wyszukaną. System gromadzi najczęstsze punkty docelowe, w tym te wrażliwe: dom, adres pracy, szkoła dziecka, klinika medyczna, gabinet terapeutyczny. Baza precyzuje również, z jaką średnią prędkością się poruszasz, o jakiej porze dojeżdżasz i ile czasu spędzasz w każdym miejscu. Na tej podstawie algorytmy są w stanie z dokładnością ponad 90% przewidzieć, gdzie będziesz jutro o 14:00.

2. Dane pobrane z Twojego smartfona

W momencie sparowania telefonu z systemem auta przez Bluetooth (Android Auto, Apple CarPlay), samochód może automatycznie pobrać Twoją książkę adresową, historię wiadomości SMS, logi połączeń telefonicznych, kalendarz spotkań, a w niektórych przypadkach nawet notatki i przypomnienia. Co gorsza, dane te często pozostają w pamięci auta nawet po rozłączeniu urządzenia – widoczne dla następnego użytkownika lub nabywcy pojazdu.

3. Telemetria stylu jazdy (dane ubezpieczeniowe)

Zbierane są niezwykle granularne statystyki: dynamika przyspieszania, czas reakcji przy hamowaniu awaryjnym, częstotliwość używania kierunkowskazów przed zmianą pasa, logi o niezapiętych pasach bezpieczeństwa (w korelacji z wagą wykrytą przez czujnik fotela). Te parametry tworzą tak zwany Driving Score – cyfrową ocenę Twojego stylu jazdy, która jest niezwykle łakomym kąskiem dla branży ubezpieczeniowej.

4. Dane biometryczne z kabiny

Najnowsze modele wyposażone w systemy monitorowania zmęczenia kierowcy (DMS – Driver Monitoring System), wymagane przez europejskie przepisy GSR2, wykorzystują kamery śledzące mikroruchy gałek ocznych i mięśni twarzy. Czujniki w fotelach dokumentują zmienną masę ciała pasażerów, a zaawansowane mikrofony rozpoznają indywidualne brzmienie głosu kierowcy. Teoretycznie służy to bezpieczeństwu – praktycznie tworzy niezwykle intymny profil biometryczny.

5. Dane z systemów rozrywkowych i komunikacyjnych

System infotainment wielokrotnie rejestruje: stacje radiowe (w tym podcasty), z jakich usług streamingowych korzystasz w trasie, jakie komendy głosowe wydajesz asystentowi, a nawet treść rozmów prowadzonych przez zestaw głośnomówiący – jeśli producent wdrożył analizę głosową do „ulepszania usług”.

Kto kupuje Twój profil jazdy? Jak korporacje zarabiają na danych z Twojego auta

Oficjalnie działy PR koncernów motoryzacyjnych powtarzają: „dane zbieramy wyłącznie w celu udoskonalania pojazdów i usług”. Prawda giełdowa jest jednak brutalna – dane z Connected Cars to źródło potężnych, dodatkowych przychodów.

Ubezpieczenia oparte na telemetrii (UBI – Usage-Based Insurance)

To jedno z najpoważniejszych zagrożeń dla kierowców. Firmy ubezpieczeniowe kupują od producentów aut zagregowane (a czasem szczegółowe) dane o stylu jazdy. Incydentowe „mocne hamowanie” na skrzyżowaniu jest traktowane jako wskaźnik ryzykownej jazdy, co może skutkować drastyczną podwyżką składki OC/AC bez wyraźnego powodu widocznego dla kierowcy. W USA firma General Motors została przyłapana w 2024 roku na sprzedaży danych telemetrycznych firmom LexisNexis i Verisk, które następnie przekazywały je ubezpieczycielom. Efekt? Kierowcy obserwowali nawet 20-30% wzrosty składek.

Reklama geolokalizacyjna i geo-fencing

Pośrednicy reklamowi wykupują od producentów aut zagregowane wzorce tras kierowców. Analizują, gdzie tłumnie zatrzymują się pojazdy elektryczne na ładowanie, jakie trasy są najpopularniejsze w weekendy, ile czasu kierowcy spędzają w okolicy danego centrum handlowego. Te informacje służą do precyzyjnego targetowania reklam na billboardach cyfrowych, w aplikacjach nawigacyjnych i w ekosystemach smart-city.

Sprzedaż danych deweloperom i samorządom

Producenci aut agregują dane o natężeniu ruchu, popularnych trasach i wzorcach parkowania, sprzedając je deweloperom nieruchomości (do wyceny atrakcyjności lokalizacji) oraz samorządom (do planowania infrastruktury drogowej). Choć dane są oficjalnie zanonimizowane, badania wielokrotnie wykazały, że przy tak precyzyjnych informacjach geolokalizacyjnych wystarczą zaledwie 4 punkty czasowo-przestrzenne, by zidentyfikować konkretną osobę z 95% prawdopodobieństwem.

Praktyczny poradnik: Jak skutecznie chronić swoją prywatność za kółkiem

Całkowite zablokowanie modułu telematycznego 5G w nowoczesnym aucie jest technicznie ryzykowne – może wyłączyć funkcje bezpieczeństwa jak eCall (automatyczne wezwanie pomocy po wypadku). Skuteczna obrona opiera się na cyfrowej dyscyplinie i świadomym korzystaniu z technologii kokpitu:

Krok 1: Przeczytaj politykę prywatności producenta przed zakupem

Przed podpisaniem umowy w salonie zażądaj pełnej dokumentacji dotyczącej przetwarzania danych. Sprawdź, jakie kategorie danych są zbierane, dokąd trafiają i komu są udostępniane. Zwróć szczególną uwagę na klauzule pozwalające na „dzielenie danych z partnerami analitycznymi lub ubezpieczeniowymi”. W systemie infotainment wejdź w ustawienia prywatności i wyłącz wszystkie opcjonalne zgody na przesyłanie statystyk – często ukryte są pod eufemistycznymi nazwami typu „Program Udoskonalania Doświadczeń Kierowcy”.

Krok 2: Ogranicz parowanie telefonu do minimum

Zamiast łączyć telefon przez pełen profil Bluetooth (który synchronizuje kontakty, SMS-y i kalendarz), korzystaj z połączenia wyłącznie dla audio lub używaj trybu „tylko muzyka”. W przypadku wynajmu auta za granicą ładuj telefon kablem z wbudowanym blokerem danych (USB Data Blocker) – za kilkanaście złotych kupisz przejściówkę, która fizycznie odcina piny odpowiadające za transfer danych, przepuszczając jedynie zasilanie.

Krok 3: Regularnie usuwaj dane z systemu infotainment

Co kilka miesięcy wchodź w ustawienia systemu multimedialnego i czyść historię nawigacji, sparowane urządzenia Bluetooth, zapisane punkty Wi-Fi oraz logi komend głosowych. Przed sprzedażą lub oddaniem auta do wypożyczalni obowiązkowo wykonaj twardy Factory Reset – to jedyny sposób na usunięcie wszystkich danych osobowych zmagazynowanych w pamięci pojazdu, w tym haseł do bram garażowych, kodów domofonu i zapisanych sieci Wi-Fi Twojego domu.

Krok 4: Złóż wniosek DSAR do producenta

Na mocy RODO masz prawo zażądać od producenta pełnego raportu o danych zbieranych przez Twój pojazd. Wystarczy wysłać oficjalny Data Subject Access Request (DSAR) do europejskiej centrali marki, podając numer VIN pojazdu i dowód własności. Producent ma prawem narzucony 30-dniowy termin na bezpłatne udostępnienie pełnego wykazu przechowywanych danych. Wyniki bywają szokujące – Tesla w odpowiedzi na DSAR jednego klienta wydała plik o rozmiarze ponad 5000 stron z logami jazdy, nagraniami z kamer i zapisem każdej interakcji z ekranem dotykowym.

Krok 5: Rozważ fizyczne zabezpieczenia

Dla najbardziej świadomych użytkowników dostępne są specjalne osłony na kamery DMS wewnątrz kabiny (choć mogą wyłączyć funkcje bezpieczeństwa) oraz jammery GPS (nielegalne w większości krajów UE!). Legalną alternatywą jest korzystanie z zewnętrznych urządzeń nawigacyjnych (np. Garmin z offline’owymi mapami) zamiast wbudowanej nawigacji producenta – eliminujesz w ten sposób ciągłe logowanie tras w chmurze producenta.

Przyszłość: Dokąd zmierza inwigilacja motoryzacyjna?

Europejski Akt o Danych (Data Act), który wszedł w pełni w życie we wrześniu 2025, jest krokiem w dobrym kierunku – daje właścicielom aut prawo dostępu do danych generowanych przez ich pojazdy i prawo do ich przenoszenia do niezależnych warsztatów czy usługodawców. Jednak w praktyce producenci wciąż kontrolują infrastrukturę techniczną i utrudniają realne egzekwowanie tych praw.

Jedno jest pewne: era, w której samochód był prywatną, zamkniętą przestrzenią – jak mobilny salon – dobiegła końca. Connected Car to dziś najbardziej prywatna informacja o Twoim życiu, paradoksalnie zamknięta w urządzeniu, które codziennie raportuje do korporacyjnej chmury. Świadomość tego faktu to pierwszy krok do ochrony.


FAQ – Najczęstsze pytania o prywatność w Connected Cars

Czy Android Auto i Apple CarPlay chronią moje dane przed systemem samochodu?

Częściowo tak. Oba systemy działają w wyizolowanym środowisku (tzw. piaskownicy) – rzucają obraz na ekran auta, ale nie powinny przekazywać pełnych danych bezpośrednio do systemu operacyjnego pojazdu. Jednak producent nadal widzi, że korzystasz z nawigacji i może logować punkty trasy na poziomie modułu GPS samego auta. Ponadto, jeśli przy pierwszym parowaniu zaakceptowałeś synchronizację kontaktów, dane te trafiły na dysk pojazdu niezależnie od CarPlay/AA i tam pozostaną do ręcznego usunięcia.

Jak sprawdzić, jakie dane o mnie zebrał producent mojego samochodu?

Na mocy RODO złóż bezpłatny wniosek o dostęp do danych (DSAR) do europejskiego biura ochrony danych producenta. Podaj numer VIN, potwierdzenie własności i zakres żądanych informacji. Producent ma 30 dni na odpowiedź. Adresy DPO największych marek: Toyota Data Protection Officer (privacy@toyota-europe.com), Volkswagen Group (datenschutz@volkswagen.de), BMW (datenschutz@bmw.de). Wyniki często zawierają tysiące rekordów z dokładnymi współrzędnymi GPS, prędkościami i logami systemowymi.

Czy mogę zrezygnować z telematyki i zachować pełną funkcjonalność auta?

To zależy od producenta i modelu. Większość europejskich producentów pozwala na wyłączenie opcjonalnych usług telematycznych w ustawieniach prywatności (np. BMW ConnectedDrive, Mercedes me connect), zachowując podstawowe funkcje bezpieczeństwa jak eCall. Całkowite odłączenie modułu komunikacyjnego jest technicznie możliwe, ale może unieważnić gwarancję i wyłączyć krytyczne funkcje, takie jak automatyczne aktualizacje oprogramowania układu hamulcowego czy powiadamianie służb ratunkowych po zderzeniu.

NordVPN Basic (1 rok)
Polecane narzędzie

NordVPN Basic (1 rok)

Szybki i wszechstronny VPN. Ochrona do 10 urządzeń jednocześnie (PC, Mac, Android, iOS).

Sprawdź ofertę

Udostępnij artykuł